• Wpisów:118
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 19:16
  • Licznik odwiedzin:6 920 / 1709 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
I moment kiedy wbijasz żyletkę w skórę z przerażeniem, ale ciągniesz ją dalej, czujesz bój, ale jednocześnie nie chcesz przestać...
 

 
-Chcę umrzeć.
-Dlaczego ?
-Nie wiem...
-To żyj.
-Nie chcę.
-Czemu?
-Bo życie jest do bani.
-To znaczy ?
-Nie chcę kochać, nie chcę żyć, nikt mnie nie potrzebuje.
-Ja Cię potrzebuję.
-Fajnie...
-Kocham Cię.
-To już ma po co żyć
*płacz*
 

 
Ktoś wgl. czyta moje wpisy czasem ? Bo wiecie.. chciałabym wiedzieć, czy opłaca Mi się do was pisać... Czy lepiej usunać tego bloga.
 

 
Jedynym prawdziwym mym szcześciem są przyjaciele, i rodzina, ale nawet do nich nie uśmiecham się szczerze. Jedyna osoba tą jest ta którą kocham, mam szczęście że byłam z nią prawie codziennie <3 Kocham go, cóż poradzić ? Nie chcę,ale to jest silniejsze ode mnie....
Ehhh... nie powinnam się tym przejmować... chyba ten blog przemieni się w bloga ' Jak rysować mangę ' albo coś w tym stylu... Co myślicie ? :3
Macie kochani nutkę <3
 

 
Huh.. dawno mnie tu nie było.. stęskniłam się za pisaniem
Tak więc.. Co tam ? pozmieniało się cos w waszych życiach ? bo w moim dość wiele... np. zaczęłam słuchać BvB Zakochałam się [niestety] znowu... Ale to mało ważne mówcie co u was
Macie tu na powitanie ode mnie Gifa z Andym Biersack'iem ♥
 

 
Łzy - To pierwszy krok, do prawdziwego szczęścia. ♥
 

 
http://ask.fm/sindisiaczek <--> Pytajcie. Odpowiem na wszystkie wasze pytania. :3
 

 
Moim życzeniem jest, to aby przynajmniej TY mnie nie okłamywałeś
 

 
Nowy szkic, jak wyszedł waszym zdaniem ?
Wasza ocena od 1 do 10
Proszę szczerze ;**
 

 
Przytul-Pociesz-Zostań !
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
PROSZĘ...
 

 
Nie ma to jak być pozornie szczęśliwym.
 

 
Nie pragnę kogoś, kto będzie dawał mi wiecznie prezenty, nie chcę kogoś, kto się ze mną nie będzie wiecznie widywać,kogoś kto udaje, że mnie kocha, kogoś kto "chodzi" ze mną tylko dla szpanu. Pragnę tylko kogoś kto mnie przytuli, i wyszepta do ucha "Kocham Cię".
~~ Czy proszę o tak wiele ?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Co takiego jest w ludziach, czego my nie dostrzegamy ?
 

 
Nie warto się starać dla innych, bo oni i tak maja to w dup*e
 

 
Codziennie odkrywam swoje NOWE JA..
  • awatar Oryeth: Bo każdy dzień jest na swój sposób inny i inaczej trzeba do niego podchodzić
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dawno mnie tu nie było. Stęskniłam się za pisaniem do was ;P Ale już jestem. Jak wakacje mijają ? Wszyscy pozdawali do następnych klas ?
  • awatar Mrs.Darkness.♥: No ba. ;) dobrze że wróciłaś + Wpadnij szczerze skoamć ten wpis ♥ (bez supr mega) Będę Wdzięczna <3 http://totalnychilout08.pinger.pl/m/19575801
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
//...Rozdział II...\\

Nadszedł dzień imprezy Halloweenowej. Laura nie miała w ogóle pomysłu na strój, więc wybrała się do wypożyczalni kostiumów. Gdy weszła do środka... zatkało ją. było tam tyle różnych strojów, że nie była w stanie się zdecydować, ani nawet policzyć.
Podeszła do niej pewna kobieta. - Mogę w czymś pomóc? - stanęła wyprostowana, z rękami założonymi poniżej pasa.
- Szukam kostiumu na imprezę Halloweenową. - odpowiedziała rozglądając się.
Ekspedientka kiwnęła głową - Patrząc na panią, polecam strój : wampira, elfa, i królewny zombie. - wyciągnęła te 3 stroje i podała je Laurze. - zapraszam do przebieralni. - wskazała dłonią.
- Dziękuję.- przyjęła stroje, kiwnęła głową, i udała się do przebieralni.
Po przymierzeniu wszystkich stroi wybrała ten Zombie.
- Wezmę ten. - oddała 2 pozostałe.
- Dobry wybór. Zapraszam do kasy.
Laura skinęła głową, i poszła zapłacić.
- To na imprezę. - powiedziała Laura. - Oddam pod koniec tygodnia.
- Dobrze. Prać tylko w pralni chemicznej. To będzie 14 funtów. - kasjerka uśmiechnęła się i dała strój Laurze.
- Dziękuję. - Laura przyjęła strój, i wyszła z wypożyczalni.
15 minut później Laura jest już w domu.
Zadzwoniła po makijażystkę.
Gdy już się przebrała, makijażystka była już na miejscu.
- Dzień Dobry. - powiedziała Laura otwierając drzwi. - potrzebuję makijaż specjalnie na dzisiejszą imprezę. Make up, księżniczki Zombie.
- To się da zrobić. - powiedziała makijażystka
Godzinę później make up był gotowy.
Laura stała przed lustrem, i układała włosy.
W końcu usłyszała pukanie do drzwi.
- już idę! - wykrzyczała. Pukanie ucichło.
Gdy otworzyła drzwi zobaczyła Josha. Był przebrany za wampira. Laura miała uczucie jakby była w nim zakochana. Zakochana w Joshu. Dziwne.
- No... muszę przyznać, że cię nie poznałem. - złapał ją za obie ręce. Spojrzał jej głęboko w oczy.
Laura gwałtownie opuściła głowę. Puściła jego ręce. - chodźmy. - Poszła szybkim krokiem tuż przed nim.
- chcesz iść pieszo? Mam przecież samochód. - podszedł do auta, i otworzył drzwi.
Laura przewróciła oczami, wypuściła całe powietrze jakby jej ulżyło ( choć wcale tak nie było ). - Dobra. - podeszła, i wsiadła do auta. - Dobrze wiesz, że wcale nie chce iść na tę imprezę. - Powiedziała patrząc przez okno, gdy Josh wsiadł do auta.
- Wiem. - odpowiedział z uśmiechem. - Ale się zgodziłaś. - uruchomił auto.
- Przecież mogłeś iść z każdą inną.
- Ale chciałem iść z tobą. Podobasz mi się. - Popatrzał się na nią.
Laurę zatkało. On też jej się podobał, ale także i nie. Sama już nie wiedziała. Chciało jej się płakać, aż w kocu wydusiła z siebie coś. - Ale ty mi nie.
- Laura. - zatrzymał samochód. Odwróciła się w jej stronę. - Nie musisz udawać. Ja znam prawdę.
Popatrzała się na niego. - Niemożliwe... - wyszeptała. `A jednak` - usłyszała jego głos w swoich myślach.
- Co?! Nie, wiem jak to zrobiłeś! Czytasz w myślach, czy co?! - wykrzyczała, to z ogromna złością, i zarazem przerażeniem.
- Całej prawdy nie znasz. Kocham Cię, i wiem, że ty mnie także. - odpiął swój pas, i przybliżył się do niej.
Serce biło jej jak szalone. Nie miała pojęcia, co on chce zrobić. Co się dzieje. Miała mętlik w głowie....
Josh przybliżył się do niej, i wyszeptał jej do ucha całą prawdę.
Laura była w szoku. Okazało, się, że Josh nie był normalnym człowiekiem, tak jak do tej pory myślała. Josh był aniołem, ale nie takim zwykłym aniołem, jest aniołem połowicznym. Po części doby, a po części złym, oraz po części człowiekiem. Dlatego właśnie żyje na ziemi, a ie w niebie, czy w piekle.
Dziewczyna ze strachu o mało się nie popłakała. - To z tą znasz moje myśli. - wyszeptała do niego te słowa, z niepewnością.
- Tak, właśnie stąd. Tak bardzo się w tobie zakochałem. Wiem, powinienem zostawić, cię w spokoju. Ale, coś w środku mówi mi, że mam być uparty.
Laurze tak bardzo chciało się płakać, ale nie mogła, ze względu na makijaż. Tak bardzo chciała, go przytulić, i pocałować. Ale on.. On znowu czytał jej w myślach, i pocałował ją. Ona była tak szczęśliwa, ale odepchnęła go. - Jedźmy już, bo się spóźnimy.
On w odpowiedzi uśmiechnął się, i ruszył.
Dojechali na miejsce. Gdy weszli do sali... Wszyscy skierowali wzrok na nich. Nietypowa para. Zombie, i wampir. Jeszcze nigdy żadna para się tak nie dobrała. Gdy wszyscy odwrócili wzrok, i zajęli się swoimi sprawami, Josh wystawił rękę w stronę Laury. - Mogę prosić? - popatrzył na nią z uśmiechem.
Laura w odpowiedzi skinęła głową. Chwyciła jego rękę, i poszła z nim na parkiet.
Zaczęli tańczyć.
Cały czas rozmyślała o tym, co zaszło w aucie. ale myślała także o Benjaminie. Co będzie jak się dowie? Jak się dowie, ze byłam tu, bez niego? Tylko z Joshem?
` Nie zamartwiaj się tak.` Josh znowu zaczął odzywać się w jej myślach. Przycisnął ją do siebie. Laura przytuliła się do niego. - Muszę się przewietrzyć. - odeszła od niego, i wyszła z sali. Kiedy była na zewnątrz było ciemno, i pusto. Mnóstwo gwiazd na bezchmurnym niebie.
Laura usiadła na schodach przed wejściem, i zaczęła rozmyślać. Nagle zrobiło się jej bardzo źle, i jednocześnie była szczęśliwa, jak i smutna. Kochała Josha, ale i Benjamina. - Co bym mu powiedziała gdyby tu teraz przyszedł? Gdyby stanął przede mną? - zaczęła szeptać sama do siebie. Nagle pojawiła się przed nią pewna dziewczyna. W ogóle jej nie znajoma. Piękna młoda, wysoka blondynka, o jedwabnej, jasnej skórze.
Była ubrana w bardzo obskórny czerwony strój wampirzycy.
- Mała... Odczep się od Josha! On jest mój! Ja powinnam być jego dziewczyną. Nie ty! Nie zasłużyłaś! - Krzyczała do niej
- Wybacz. ie wiem o co Ci w ogóle chodzi. - Powiedziała do niej spokojnie Laura.
- Ty dobrze wiesz, o co mi chodzi. Chcesz być dziewczyną Josha! O chce być z tobą, tylko z litości. Tak naprawdę Cię nie kocha! Udaje.
- Hmm... a może na początek się przedstawisz?
- To nie będzie potrzebne. Lepiej idź stąd. Zobaczysz nie będzie Cię nawet szukać. Nie przejmie się tobą. To Ja jestem Jego.
Laura opuściła głowę w dół. Łzy same jej płynęły. - Kłamiesz! - Gdy podniosła głowę tej dziewczyny już nie było. Spojrzała przez okno. Zobaczyła ich razem. - Nie wieżę... Ona ma racje.. - Rozpłakała się i poszła do domu.

`Rzeczywiście. On woli Ją. Nie wiem co się stało.` - Te pytania powtarzała w myślach. Nagle źle się poczuła. Zakręciło jej się w głowie. Była w lesie. przewróciła się. Zrobiło się bardzo ciemno.
Zemdlała.
 

 
Denerwuje mnie takie Życie !
Miałam przyjaciół, ale oczywiście jedna "przyjaciółka" się obraziła, oczywiście na mnie zrzuciła całą winę ! Oczywiście JA jestem Winna! A kur*a powiedz mi najpierw co ja zrobiłam ?
Obraziłaś się o ten film ?
O te chwile ?
O te zdjęcie ?
Powiedz mi proszę, w czym zawiniłam.
Czemu uważasz, że to ty zostałaś zraniona?
Czemu tylko ty jesteś poszkodowana?
Czemu nie zauważasz starań ludzi obok ciebie?
Odpowiesz mi na te pytania?
Użyjesz właściwych argumentów?
Kto był na każde twoje 'zawołanie'? Ja.
Starałam się być jak najczęściej przy tobie. A ty? Ty tak pff obraziłaś się tak - O.
Prawdziwy przyjaciel - Jest tylko jeden.
 

 
https://www.facebook.com/SindisiaczeQ
zapraszam na mój profil facebookowy